Dorota Umińska, Sebastian Umiński. I mały Kacper, i jeszcze mniejszy Leo. Na tym blogu znajdziesz to, czym żyjemy: naszą pracę, nasze podróże, muzykę, której słuchamy, ulubione książki i filmy... Dzielimy się wszystkim, co nas cieszy i fascynuje. Opisujemy ciekawe wydarzenia w Warszawie. I jak zwykle: zapraszamy do nas na kawę.
piątek, 17 września 2010

Co tu dużo pisać: Kacper spisywał się doskonale i wchodził na wielokilometrowe podejścia. Bez problemu weszliśmy na Ornak i Kasprowy. W początkach drogi na "Kacprowy Wierch" nagraliśmy też krótki film. Ot, takie rozmowy ojca z synem :)

Raz było pogodnie, kiedy indziej chmurnie, a czasem deszczowo, ale nie przeszkodziło nam to zupełnie. Widzieliśmy niedźwiadka, zlał nas deszcz, załapała burza na szczycie. Kacper się nie zraził i bakcyla gór złapał. Najlepiej widać to na zdjęciach :)

Tatry 2010

niedziela, 15 sierpnia 2010

Po najbardziej intensywnym tygodniu mojej pracy zostałem przez Dorotkę zmuszony do urlopu. I tak już go wcześniej przełożyliśmy, bo musiałem odpalić jeden projekt dla Ery (premiera w poniedziałek - na pewno zauważycie).

Nie cierpię przygotowań przedurlopowych, generują mi zazwyczaj mnóstwo dodatkowej pracy w firmie. Samo pakowanie rzeczy na wyjazd to pikuś. Udało nam się opuścić Warszawę i dojechać do Kościeliska w sensownym czasie. Po drodze niestety przejechałem psa. Mam nadzieję, że żyje i tylko się poturbował, bo nie było jak sprawdzić. Miał szansę wyjść z tego cało. Zakopianka nie jest moją ulubioną trasą...

W Kościelisku mamy fajną miejscówkę - niby blisko cywilizacji, ale tuż pod górami - poza całym hałasem Zakopanego. Kacper ucieszony, Dorotka szczęśliwa. A nawet jeszcze nie wyszliśmy na żaden szlak :)

Góry, góry, góry. Kochamy je! Zobaczymy za kilka dni, co na to Kacper ;)

sobota, 31 lipca 2010

Zauważyliście pewnie po prawej stronie nowy boks. Założyłem nam stronę na Facebooku. Jeśli chcecie, po kliknięciu w "Lubię to" będziecie z nami w częstszym kontakcie. Na Facebooku będziemy publikować krótsze rzeczy, za to częściej :)

czwartek, 29 lipca 2010

Po prostu kilka zdjęć znad morza. Kacper w dynamicznych pozach a'la David Hasselhoff, malowanie twarzy, żaglowce, zamki z piasku i zwycięstwo Hiszpanii :)

Morze 2010
niedziela, 25 lipca 2010

Romantyczny oryginał, fascynat czarnych brzmień i niewolniczych pieśni z południa Stanów Zjednoczonych. Charlie Winston, choć biały, śpiewa głosem godnym czarnoskórego wokalisty.

Charlie Winston

Nie wszystkie jego kompozycje podobają mi się, ale tych kilku posłuchać trzeba koniecznie. Pochodzą z debiutanckiego albumu "Hobo" (Włóczęga). Widząc Charlie Winstona w teledyskach nie sposób odmówić trafności tytułowi płyty. Do tej wędrówki warto się dołączyć...

Oficjalna strona: www.charliewinston.com

Kanał na YouTube: http://www.youtube.com/user/OfficialCW

Jakoś tak się złożyło, że w ciągu 2 tygodni cała nasza trójka pojawiła się w telewizji. Niedługo wejdzie nam to w nawyk ;)

O zabawnym przypadku, który stał u źródła zaproszenia mnie do TVN już pisałem. Nagranie możecie obejrzeć tutaj (trzeba kliknąć w miniaturkę podpisaną "Sarah Blasko"): http://orangewarsawfestival.tvn.pl/multimedia

Sebastian Umiński i Tomasz Żąda

Z kolei Kacpra i Dorotkę umieszczono w materiale, gdy pewnego razu wybrali się do bemowskiego Klubu Mam. Lokalna telewizja pojawiła się tam niespodziewanie, aby sfilmować przekazanie lodówki ufundowanej przez sponsora, który w ten sposób postanowił wesprzeć klub. Swoją drogą: redaktorka tak udramatyzowała finalną relację, że same mamy były zdziwione. Wbrew opisowi z reportażu radzą sobie świetnie i ciągle "oswajają" otrzymany od władz dzielnicy lokal. Co nie oznacza, że nie ucieszyły się z prezentu.

Kacper i Dorotka nie mówią nic, za to są żywą wizytówką, że klub daje wiele radości. Zobaczcie sami (oglądać od 06:35 minuty): 
http://www.tvp.pl/warszawa/informacyjne/kurier-warszawski/wideo/21072010/2155155

Kacper i Dorotka w TVP Warszawa

http://www.tvp.pl/warszawa/informacyjne/kurier-warszawski/wideo/21072010/2155155
(oglądać od 06:35 minuty)
środa, 07 lipca 2010

Zadzwonili do mnie z TVN z propozycją wystąpienia w programie. Nagranie było wczoraj, natomiast zobaczyć i posłuchać możecie mnie już w sobotę. Jak do tego doszło? Cała historia wiąże się ściśle z tym blogiem.

Napisałem tu niedawno o Sarze Blasko. Wokalistka już niedługo może wystąpić w Warszawie, więc producenci specjalnego programu „Orange Warsaw Festival – odliczanie” poświęconego zbliżającemu się festiwalowi poszukiwali osób, które wypowiedzą się na jej temat. Ja wystąpiłem w roli fana, a dziennikarz muzyczny Trójki Tomasz Żąda w roli krytyka. Było miło i zabawnie, a ja mogłem opowiedzieć również o fascynacji Kacpra teledyskami Sary. Często każe je sobie włączać i może je w kółko oglądać!

Emisja programu o Sarze Blasko z moim udziałem już w tę sobotę o 11:25 w TVN, powtórka w niedzielę o 15.40. Ja nie obejrzę, bo będę wtedy nad morzem, więc oglądajcie za mnie ;)

Seba i prowadzący: Weronika Wawrzkowicz, Wojciech Jermakow

Organizatorzy Orange Warsaw Festival zorganizowali konkurs sms-owy: z dziesiątki wykonawców wybierana jest finałowa trójka, która wystąpi na festiwalu. Tylko jeden artysta zgarnie statuetkę Wow! Music Award. Informacje o artystach i o tym jak na nich głosować możecie znaleźć tutaj: http://orangewarsawfestival.tvn.pl/contest. Ja chciałbym zobaczyć Sarę na żywo, więc nawet wyślę SMSa :)

niedziela, 20 czerwca 2010

Chodzę po Allegro, przeglądam oferty sklepów i szukam:

  • bagażnika samochodowego na 3 rowery
  • dachowego kufra
  • pokrowców na rowery

A samochód stoi u elektryka, bo odmawia ostatnio posłuszeństwa. Jak tak dalej pójdzie, pojedziemy nad morze rowerami ;)

Wybraliśmy się przedwczoraj do fryzjera i po raz pierwszy wzięliśmy tam Kacpra. Włosy obcinane miał już wielokrotnie, ale zawsze w domu. Zrobiła się z tego cała wyprawa...

Gdy doszliśmy na miejsce, zaczął być podejrzliwy, bał się wejść i nawet trochę popłakał. Przygotowywaliśmy go już od poprzedniego dnia: że to fajnie, nic nie boli itd. Specjalnie umówiliśmy się wcześniej z fryzjerką, że najpierw siadamy na fotel my (ja strzyżenie, Dorotka tylko podcięcie grzywki). To nasz najblizszy osiedlowy salon, z którego oboje korzystamy, więc wiedzieliśmy, że są przygotowani na małe dzieci.

Kacper oglądał, jak fryzjerka obcina nas, oswoił się też w międzyczasie ze specjalnym krzesełkiem z kierownicą. Gdy przyszła jego kolej najbardziej bał się pelerynki (choć specjalna, dziecięca ze zwierzątkami), więc zamiast fryzjerki musiała założyć mu ją Dorotka. Samo obcinanie nawet mu się podobało i poszło bardzo sprawnie. Być może bardziej by się bał maszynki, ale wystarczyły nożyczki. Na koniec dostał jeszcze od pani fryzerki dwie zabawki.

Efekt: Kacper wygląda jak człowiek i wydaje się przekonany do kolejnych wizyt, Dorotka nie będzie też musiała męczyć się z obcinaniem go w domu. A nasza ocena zaprzyjaźnionego salonu bardzo wzrosła.

wtorek, 15 czerwca 2010
Drugie urodziny Kacpra
niedziela, 16 maja 2010

Czas najwyższy się odezwać i napisać. Dopełniam miłego obowiązku. Pada deszcz, więc zrezygnowaliśmy dzisiaj z rowerowej wycieczki, Dorotka pojechała z Justyną na wystawę ilustracji, a Kacper grzecznie bawi się samochodami w wybudowanym z tatą miasteczku z klocków. Do opisania mam tyle, że nie wiem, od czego zacząć...

Skąd ta długa przerwa? Powodów jest wiele:
1. ewidentny brak czasu na aktywności, które wykraczają poza sferę obowiązków rodzinnych lub zawodowych;
2. wszystko toczy się tak szybko, że formuła bloga nie wystarcza - za dużo zachodu, by napisać notkę ad hoc, blog lepiej nadaje się na podsumowania, syntezy, refleksje;
3. z powyższego powodu dużo publikuję na Facebooku, który zaczął kanibalizować inne narzędzia, bo ma mnóstwo ułatwień, sprawiających, że publikacja na nim filmu lub zdjęć zajmuje sekundy;
4. wiosna przyszła i nie ma co siedzieć wieczorami przy komputerze - lepiej wyskoczyć na spacer lub na rower :)

Nie pisałem nic od marca, więc zacznę od Wielkanocy. Spędziliśmy ją przemiło w Ząbkowicach. Tym milej, że wziąłem urlop przed i po, więc mieliśmy wystarczająco dużo czasu, by uczestniczyć w Triduum oraz wypocząć w same święta.

Kacper miał frajdę ze świątecznych przygotowań: wspólnie z dziadkami robił pisanki i ozdoby świąteczne, piekł z babcią ciasta, szykował stół, przygotowywał własny koszyk ze święconką. Wreszcie jest w takim wieku, że docenia tradycyjne zwyczaje i zabawy. Kto potrafi je najlepiej docenić, jeśli nie dzieci?

Ilekroć przyjeżdżamy do Ząbkowic, obowiązkowym punktem programu jest wypad w góry i do wrocławskiego aquaparku. Tak było i tym razem. Wyskoczyliśmy na Szczeliniec, do zamku Książ, na forty w Srebrnej Górze. Tradycyjnie już świetnie bawiliśmy się we Wrocławskim Parku Wodnym - wg nas to najlepiej dostosowany dla maluchów basen w Polsce. Poniżej trochę zdjęć z całych świąt i wspomnianych wypraw.

Święta i wyprawy okołoWielkanocne 2010

W międzyczasie rozbił się samolot w Smoleńsku i wszyscy żyli tylko tym. Dobrze, że są dzieci, bo wnoszą odrobinę normalności do życia i pozwalają oderwać się od masowej histerii. Świętowaliśmy więc urodziny Ignacego, wybraliśmy się do zoo. Udało nam się spotkać z Kamilą i Markiem, którzy przyjechali z Poznania, aby dostać się do Pałacu Prezydenckiego i uczcić ofiary katastrofy. Niezależnie od okazji - możliwość spotkania: bezcenna.

Nie ukrywam, że nie podzielałem powszechnej egzaltacji, jednak w sobotę 17 kwietnia zjawiliśmy się na uroczystościach żałobnych na Placu Piłsudskiego. Także z tego miejsca jest trochę zdjęć dokumentujących Rzeczpospolitą żałobną...

kwiecień 2010

Jakoś w ferworze tych wszystkich wydarzeń zginęło nam świętowanie rocznicy ślubu. 5 lat minęło, dziś należałoby je opisać raczej prozą niż wierszem, choć w żadnym wypadku nie jest to proza życia :) Trudne ale i pozytywne jest to, że ciągle nawzajem uczymy się siebie. A niedługo wybieramy się na wesele, na którym wreszcie planujemy potańczyć. W tańcu zawsze zakochujemy się w sobie...

I przyszedł maj, słońce i nowe siły. Pożytkujemy je na częstsze spacery i wypady na rower. Najbardziej zaskakujące jest to, że chce mi się :) Kupiliśmy pierwszy rower i kask Kacprowi, przymocowaliśmy też specjalny fotelik na naszych rowerach. Kacper rośnie, mądrzeje, zaczyna obsługiwać komputer i dużo rozmawia. Myślimy już o przedszkolu dla niego.

maj 2010

I to tyle. Za chwilę napiszę coś więcej. Może uda mi się też sensownie zintegrować bloga z Facebookiem, wtedy na bieżąco dałoby się tu publikować to, co angażuje nas na co dzień.

piątek, 19 marca 2010

Szukacie pracy? Może warto zastanowić się nad formą tych poszukiwań. Dziś konkurujecie nie tylko z wieloma innymi osobami. Część z nich chwyta się bardzo kreatywnych sposobów, aby przyciągnąć uwagę pracodawcy i przekonać go o swoim potencjale.

Niedawno na portalu społecznościowym Facebook pojawiła się strona, która wołała o wsparcie internautów: "Chcę, żeby Szczepan pracował dla Brainshake". Każdy mógł zostać jej "fanem" i tym samym wesprzeć działania Szczepana w staraniach o wymarzoną pracę. Zapisało się tam ponad 1000 osób wspierających, co prawdopodobnie zrobiło wrażenie na właścicielach agencji Brainshake, którzy wcześniej opublikowali takie ogłoszenie rekrutacyjne:

Rekrutacja Brainshake

 Szczepan, choć wkurzało mnie jego ogłoszenie na Facebooku, docierające do mnie wielokrotnie jak niechciany spam, wykazał się godną podziwu determinacją. Zrobił stronę tajny-plan-zdobycia-posady-w-brainshake, na której na bieżąco relacjonował postępy i dokładał kolejne elementy swojego planu: film, plakat, informacje o sobie itd.

Szczepan

Polecam zapoznać się z także z innymi pomysłami. Na razie stosowane są głównie przez chętnych do pracy w agencjach reklamowych, ale to tylko kwestia czasu. W końcu wszędzie warto wykazywać się oryginalnością.

OBEJRZYJ REPORTAŻ: Zwykłe CV już nie wystarcza >>

Kreatywne CV?

POLECAM TEŻ ARTYKUŁ: Wszystkie chwyty dozwolone >>

10:35, seboumi , Praca
Link Komentarze (3) »
piątek, 05 marca 2010

Teledysk do piosenki "70 Million" zespołu Hold Your Horses. To równocześnie przezabawna i świetnie nakręcona historia zachodnioeuropejskiego malarstwa. Ile obrazów rozpoznacie?

czwartek, 04 marca 2010

Znacie już Sarę Blasko? Być może słyszeliście już w radio jej piosenkę. Jeśli tak, nie pomylicie już jej z nikim innym. Owszem, można przywołać podobieństwa z Katie Melua, ale czy na pewno?

Estetyczny minimalizm teledysków, charakterystyczna barwa głosu i feeling Sary Blasko są nie do podrobienia. Niecodzienna aura towarzysząca jej piosenkom sprawia, że słucha się jej z błogim uczuciem muzycznego spełnienia. To nie jest muzyka, która wpada w ucho, gdy gdzieś biegniesz. Trzeba się do niej zatrzymać, skupić się, wczuć.

Sarah Blasko

Posłuchajcie jej najpierw, potem dopiero otwórzcie oczy i obejrzyjcie teledyski. Są tak dobre, że czasem przysłaniają muzykę. Lepiej więc dawkować sobie wrażenia...

Piosenki pochodzą z albumu "As Day Follows Night" wydanego przez niezależną australijską wytwórnię Dew Process. Ostatnio jakoś często wpadają mi w ucho właśnie australijscy wykonawcy...

Strona artystki: www.sarahblasko.com

Jej profil na MySpace: http://www.myspace.com/sarahblasko

wtorek, 23 lutego 2010

Jeśli już zmęczyła was zimowa aura, góry śniegu i kałuże roztopów, to czas się od tego oderwać. Proponuję azjatycką podróż z naszą dobrą koleżanką Dobrusią.

Dobrochna JakubowskaChodziliśmy w liceum do jednej klasy i jako jedyni z tego grona wylądowaliśmy w Warszawie. O tym, że jest niespokojnym duchem niech świadczy małe wprowadzenie na temat jej osoby: pracowała w HP, niedawno (niemal z biegu!) została finalistką międzynarodowego konkursu chopinowskiego dla amatorów, wreszcie - aby realizować swoje marzenia - rzuciła właśnie pracę w korporacji i wybrała się w podróż życia...

Ona sama tak o tym pisze: "czasami wystarczy jeden mały krok, odrobina szczęścia, czasami wystarczy uwierzyć w swoją gwiazdę, zaryzykować więcej i pójść jeszcze dalej..."

Dobrusia jest w Bangkoku. Prowadzi regularne wpisy z tej podróży na blogu i wrzuca świetne zdjęcia. Widząc niektóre, trudno nie zazdrościć...

www.gdziemnieniema.blogspot.com

Co robi obecnie zobaczycie na www.gdziemnieniema.blogspot.com.

Polecam. Ja, korpoludek, aż odetchnąłem, czytając to.

środa, 27 stycznia 2010

Zbliżają się Walentynki, więc film pasuje jak ulał. "Struck" czyli historia Joela, który musi nauczyć się żyć z metrową strzałą w piersi. Amatorski film zrealizowany tylko na potrzeby wyświetlania w Internecie zdobył wiele nagród i nominacji.

Kiedyś wrzucałem też uroczy film "Signs" - optymistyczną historię w podobnym duchu. Miłego oglądania :)

12:24, seboumi , Filmy
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 25 stycznia 2010

Przezabawny i świetnie poprowadzony "wykład" w formie popularnego w USA STAND UP ("prelegent" na scenie improwizuje na żywo i mówi do publiczności w komediowym tonie, nawet jeśli jest to wykład z fizyki - nie mylić z polskimi napuszonymi przemowami). Tu: o różnicach w funkcjonowaniu kobiet i mężczyzn. Uśmiejecie się :)

środa, 06 stycznia 2010
Brytyjska telewizja BBC zorganizowała w 2008 roku konkurs amatorskich chórów w formie tele-show Last Standing Choir. W finałach eliminacji uczestniczyło 15 chórów, bardzo zróżnicowanych: był chór gospodyń wiejskich, jeden chór gejów, chór policjantów, wreszcie sporo formacji gospelowych i kilka dość nowoczesnych. Pod koniec zostało 4-5 chórów prezentujących naprawdę światowy poziom. Poniżej wklejam kilka najlepszych wykonań. W takich chwilach żałuję, że mieszkam w kraju, który nie ma podobnych muzycznych tradycji i ambicji...
czwartek, 31 grudnia 2009

Tym razem święta z rodziną Dorotki. Wigilię spędziliśmy w Lucieniu, gdzie ciocia Ala z wujkiem Jankiem i Elizą prowadzą restaurację "Pokusa" (pozdrawiam ich gorąco, bo to nasi wierni czytelnicy!). W pierwszy dzień świąt pojechaliśmy do moich teściów i 2 dni spędziliśmy w okolicach Żyrardowa. Wreszcie wróciliśmy do Warszawy, żeby nacieszyć się trochę domem i wspólnym - tak rzadkim - wolnym czasem.

Kacper szaleje na sankach, budujemy bałwany - zima została przez nas doceniona. Poniżej wrzucamy zbiór zimowych fotek, które dobitnie to pokazują.

Boże Narodzenie 2009

Sylwestra spędzimy w Warszawie na "domówce" - przyjeżdżają nasi lubelscy znajomi z czasów studiów i Teatru ITP. Kacper idzie z nami. Założę się, że nie pójdzie spać przed północą :)

Wszystkim życzymy super zabawy! Do zobaczenia w 2010 roku.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12

Na bieżąco

Najnowsze zdjęcia

Najnowsze video

Warto posłuchać


Gotye "Somebody that I used to know"


Sarah Blasko "No turning back"


Charlie Winston "I love your smile"


Pomplamoose "September"


Sia "Soon we'll be found"


Skopiuj CSS