Dorota Umińska, Sebastian Umiński. I mały Kacper, i jeszcze mniejszy Leo. Na tym blogu znajdziesz to, czym żyjemy: naszą pracę, nasze podróże, muzykę, której słuchamy, ulubione książki i filmy... Dzielimy się wszystkim, co nas cieszy i fascynuje. Opisujemy ciekawe wydarzenia w Warszawie. I jak zwykle: zapraszamy do nas na kawę.
środa, 31 sierpnia 2011

Byliby po prostu kolejnymi sławami internetu: bo Jorge jest przystojnym latynosem i świetnie śpiewa, a jego córeczka Alexa to przesłodka dziewczynka. Bo słyszymy dobre piosenki.

Sęk w tym, że gdy śpiewają "home is wherever I'm with you", to mówi trochę o nich: Jorge co jakiś czas zajmuje się Alexą i jej 2-letnią siostrą po rozstaniu z żoną. Co wieczór śpiewa piosenki, które mają im dać poczucie bezpieczeństwa i pomóc poradzić sobie z sytuacją rozdarcia pomiędzy dwoma domami.

Więcej filmów tego duetu można znaleźć na ich kanale:
http://www.youtube.com/user/realitychangers

A tu artykuł o ich historii.

23:52, seboumi
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 sierpnia 2011

27 sierpnia w sobotę chrzcimy Leona. Mszę odprawi i sakramentu udzieli wujek samego zainteresowanego, co więcej - będzie to msza tylko dla nas (kościół jest malutki, więc na normalnej mszy byłoby trudno). Planujemy wspólne śpiewanie przy gitarze z towarzyszeniem wszystkich instrumentów, jakie przyniosą dzieci. Jeśli każde weźmie ze sobą jakiś instrument, będzie... interesująco :)

Zapraszamy wszystkich do kościoła św. Łukasza, ul. Górczewska 176 - zobacz na mapce

czwartek, 18 sierpnia 2011

W wielu kościołach księża mentorskim tonem przypominają o "obowiązku" niedzielnej mszy w wakacje, aby urlopowani chrześcijanie nie wzięli urlopu także od Boga. A nad morzem w Lubiatowie proboszcz robi to inaczej: od lat organizuje mszę przy plaży wieczorem i opowiada kawały.

To specjalna dodatkowa msza wieczorem dla biwakujących na pobliskim campingu, okolicznych wczasowiczów i tych, którzy wybierają się na plażę oglądać zachód słońca. Każdą taką mszę proboszcz kończy opowiedzeniem kilku dowcipów (takich zwykłych: o Jasiu, o Nowaku, o babie). Ludzie zjawiają się tłumnie: na rowerach i w klapeczkach, rozsiadają na ziemi pod sosnami na przyniesionych dmuchanych materacach i leżakach. A potem rozchodzą się z uśmiechami na twarzach.

To ciągle rzadki przykład dostosowania liturgii do kontekstu. Podobnych oczywiście jest więcej, ale to wyjątki, nie norma. Dominikanie w Warszawie organizują niedzielną mszę o 16.00, oficjalnie nazywaną "dla spacerowiczów". Nasi znajomi księża lubią podczas urlopu odprawiać na plaży przy zachodzie słońca. Na oazach wielokrotnie uczestniczyliśmy w takich mszach na szczycie góry, na kamieniach. Innym razem ołtarz urządzano na łące lub w przyczepie campingowej. Dzieciaki wielokrotnie przyznawały, że w ten sposób bliżej czuje się Boga, że brakuje im na co dzień takiego naturalnego podejścia do wiary i modlitwy.

W projektowaniu stron www i interakcji w internecie funkcjonuje popularne podejście "user centered design" czyli projektowanie zorientowane na użytkownika, dostosowujące system do jego potrzeb. Tyle lat po drugim soborze watykańskim ciągle warto przypominać, że także liturgia jest dla ludzi. Mi przypomniała o tym msza przy lubiatowskiej plaży.

22:21, seboumi
Link Komentarze (3) »

Wyrwani z dusznej Warszawy odpoczywamy nad morzem. Już pierwszego dnia z plaży wygoniła nas burza. Minęły kolejne cztery, gdy na plażę nawet się nie wybieraliśmy, bo ciągle pada lub wieje, a często i pada i wieje. Urlopowanie się nad morzem nie powinno wymagać codziennego zakładania tony ciepłych ubrań, kaloszy i kurtek.

Z drugiej strony jest to dla mnie psychiczny odpoczynek, zupełnie niezależny od pogody. Z pracy nie dzwonią tak często, zasięgu i internetu niemal brak - w ich poszukiwaniu trzeba jechać kilka kilometrów. Jestem w separacji z moją pracą i to jest OK. Tylko dzięki temu nabiorę dystansu i nowej energii na powrót.

Tymczasem można pooglądać filmy, posłuchać muzyki, porozmawiać. Na to wszystko było ostatnio za mało czasu...

22:14, seboumi
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 sierpnia 2011
Tydzień pracy przed urlopem jest zawsze najgorszy. Ale mogę teraz spokojnie popracować wieczorami bez denerwowania Dorotki. A już za tydzień: dużo książek i na plażę :)
wtorek, 02 sierpnia 2011

Cudowny sklep znalazłem! Uwielbiam odkrywać takie miejsca. Nazywa się Le Bonbon. Mieści się w Warszawie, niedaleko mojego biura. Zakochacie się w niektórych rzeczach. 

Le Bonbon

Pisała już o tym Domosfera, że Le Bonbon powstał z zamiłowania właścicielki do designu - widać to już na wstępie. Oczywiście nie wszystkie sprzęty, meble i zabawki są jej autorstwa, ale doceniam to, że wyszukała je po całym świecie. Czasem tapicerowane skórą łóżeczko lub designerski stołeczek wyglądają ekstrawagancko, ale nie mam złudzeń: to jest sklep, w którym wiele rzeczy chciałbym kupić. Nie tylko dla siebie, dla dzieci też ;)

Zobaczcie ofertę Le Bonbon. Ja jestem fanem mebli Magis i dekoracji Djeco.

Może ktoś chce się umówić na grupowe zakupy?

Strona sklepu: www.lebonbon.pl

Na bieżąco

Najnowsze zdjęcia

Najnowsze video

Warto posłuchać


Gotye "Somebody that I used to know"


Sarah Blasko "No turning back"


Charlie Winston "I love your smile"


Pomplamoose "September"


Sia "Soon we'll be found"


Skopiuj CSS