Dorota Umińska, Sebastian Umiński. I mały Kacper, i jeszcze mniejszy Leo. Na tym blogu znajdziesz to, czym żyjemy: naszą pracę, nasze podróże, muzykę, której słuchamy, ulubione książki i filmy... Dzielimy się wszystkim, co nas cieszy i fascynuje. Opisujemy ciekawe wydarzenia w Warszawie. I jak zwykle: zapraszamy do nas na kawę.
czwartek, 31 grudnia 2009

Tym razem święta z rodziną Dorotki. Wigilię spędziliśmy w Lucieniu, gdzie ciocia Ala z wujkiem Jankiem i Elizą prowadzą restaurację "Pokusa" (pozdrawiam ich gorąco, bo to nasi wierni czytelnicy!). W pierwszy dzień świąt pojechaliśmy do moich teściów i 2 dni spędziliśmy w okolicach Żyrardowa. Wreszcie wróciliśmy do Warszawy, żeby nacieszyć się trochę domem i wspólnym - tak rzadkim - wolnym czasem.

Kacper szaleje na sankach, budujemy bałwany - zima została przez nas doceniona. Poniżej wrzucamy zbiór zimowych fotek, które dobitnie to pokazują.

Boże Narodzenie 2009

Sylwestra spędzimy w Warszawie na "domówce" - przyjeżdżają nasi lubelscy znajomi z czasów studiów i Teatru ITP. Kacper idzie z nami. Założę się, że nie pójdzie spać przed północą :)

Wszystkim życzymy super zabawy! Do zobaczenia w 2010 roku.

Małe podsumowanie eventu, który organizowałem w listopadzie. Ta fabularyzowana historia trochę obrazuje skalę przygotowań i osiągnięty efekt. Miłego oglądania :)

niedziela, 20 grudnia 2009

Na szczęście generalnie nas ominęła, jednak w sobotę wybraliśmy się do Wola Parku.

Kacper zachowywał się rozważnie, oglądał świąteczne wystawy, ale nie miał świątecznego szaleństwa w oczach. Wybrał sobie prezent pod choinkę, pooglądał zabawki, pochodził po sklepach. Dał się skusić tylko Garfieldowi, ale w końcu idą święta, więc człowiekowi należy się chwila przyjemności. Generalnie wyszedł z tych zakupów z twarzą i nie ma sobie nic do zarzucenia. Wybierze się jeszcze po choinkę i tegoroczne świąteczne zakupy będzie można odfajkować :)

zakupy przedświąteczne

zakupy przedświąteczne

zakupy przedświąteczne

zakupy przedświąteczne

zakupy przedświąteczne

zakupy przedświąteczne

zakupy przedświąteczne

zakupy przedświąteczne

czwartek, 17 grudnia 2009

Uwielbiam estetykę Tima Burtona. Nowa wersja Alicji w Krainie Czarów już na wiosnę w kinach. I znów jest na co czekać :)

niedziela, 13 grudnia 2009

Słyszałem już kilka kawałków i - wierzcie mi - szczęka opada. Kuba Krawczyk to człowiek, który nie zna granic i swoje projekty realizuje na skalę, która robi wrażenie. Jego projekt grupy wodzirejów był już m.in. pokazywany w TVN, jest bowiem jednym z prekursorów tej odradzającej się profesji. Miał swoich nauczycieli, ale jest obecnie jedynym w Polsce, który tak bardzo rozwinął ofertę i zaplecze.

White Tie Project

Skąd pomysł White Tie Project? Kuba obecnie prowadzi wiele imprez rozrywkowych i bali dla publiczności liczącej po kilkaset osób. Naturalną dla niego koleją rzeczy było więc powołanie orkiestry, która na takich imprezach będzie mogła zagrać. Gdy mówił, że będzie to "coś na kształt orkiestry Adama Sztaby", myślałem, że to po prostu przybliżenie muzycznych klimatów. Ale takiego rozmachu i jakości nawet ja się nie spodziewałem. Gdy podesłał mi o 2 w nocy w kawałki, po prostu spadłem z krzesła.

Mały przedsmak ze studia, gdzie orkiestra nagrywała demo:

Tu znajdziecie obszerną fotorelację z pierwszego koncertu live: http://www.jaksen.pl/WTOLIVE.htm

A tu profil na MySpace z kilkoma rewelacyjnymi kawałkami muzycznymi: http://www.myspace.com/whitetieproject

Kuba, teraz juz oficjalnie: chylę czoła przed twoją przedsiębiorczością, perfekcjonizmem i artystycznym rozmachem. Ten absolutnie genialny pomysł tylko w twoich rękach mógł przerodzić się w taką perełkę. Wielki szacun również dla całego zespołu. Nie wiem, gdzie znalazłeś tych wszystkich ludzi: szalonego aranżera, uroczych muzyków, energetycznych wokalistów z warunkami, wreszcie realizatorów, montażystów itd. Zazdroszczę ci tej przygody :)

Jest ostatnio moda na mikroblogi (to takie blogi, gdzie pojedyncze wpisy mogą mieć max. 160 znaków, więc to raczej ciąg pojedynczych myśli), więc i ja opisuję krótko, bo nie chce mi się składać dłuższych zdań, a coś napisać wypada.

Chory ojciec, chora matka, chory Kacper i... o sąsiadce nic nie wiem. Kacper zaczął, my kontynuujemy. Na szczęście raczej bez komplikacji i powikłań. Jednak wspólna choroba bez możliwości wyjścia z naszych 39m2 to ciężkie przeżycie.

Trwa zakupowa gorączka - na szczęście raczej obok nas. Odczuwamy ją tylko podczas normalnych zakupów, bo naokoło jakoś więcej ludzi i kolejki dłuższe. Pozostało tylko kupić choinkę i prezenty, ale bez szaleństw.

Kacper ma okres histerii i maminsyństwa. Wieczorne usypianie to obecnie dwugodzinny dramat (nawet w tej chwili słyszę jego krzyki z sypialni). Zbiegło się to z chorobą, więc może jest związane tylko z jego złym samopoczuciem. Oby, bo wyczerpujemy już środki wychowawcze...

Dorotka projektuje. W domu oczywiście, ale sporo, bo ma zlecenie projektowo-DTPowe. Mogłaby więcej, jednak z Kacprem to ostatnio niemożliwe w dzień. Nocy też pozostaje mało, A Dorotka nie lubi kłaść się tak późno jak ja. Pocałunki dla zapracowanej żony od zapracowanego męża :)

A już zapowiadam jej nowy projekt, który niedługo powinien ujrzeć światło dzienne. Na pewno wam się spodoba i może ma szansę się skomercjalizować.

Ja pracuję jak zwykle (czyli dużo i nawet kreatywnie), choć okres przedświąteczny jest zawsze kiepski: wszystko trzeba zakończyć jeszcze w tym roku, agencja i klienci spinają się wtedy podwójnie. "Wigilie" firmowe mam w tym roku 2 - jedną w Warszawie, drugą w Poznaniu. Na szczęście żadna nie rości sobie prawa bycia wigilią - to raczej imprezy integracyjne z okazji zbliżających się świąt i zamykające kolejny wspólny rok.

Piszę kolejny scenariusz dla Grześka, ale nie idzie mi to tak szybko, jak sobie zaplanowałem. W kolejce czeka już kolejny projekt, więc stanowczo się nie nudzę. Jednak czasem 3 rano to jeszcze nie "zbyt późna pora". Niech mnie ktoś powstrzyma.

Do tej pory to właściwie tyle. Wyglądamy ślubu Ani i Pawła, śledzimy początki orkiestrowego projektu Kuby, Boże Narodzenie świętujemy tym razem z rodziną Dorotki, a Sylwestra spędzimy być może z przyjaciółmi z ITP. Codzienność rozdrobniona i bardzo rozbiegana. Oby przeżyć najbliższy tydzień...

wtorek, 01 grudnia 2009

Najlepiej na blogach, które są im poświęcone. Niedługo napiszę coś o wydawnictwach dla dzieci, ale chwilowo potraktujmy temat bardziej przekrojowo. Poniżej znajdziecie listę najlepszych blogów o literaturze dziecięcej.

Mały pokój z książkami - duży rozrzut opisywanych propozycji, wiele tytułów dla najmłodszych dzieci. Wbrew manifestowi, że "książka to przede wszystkim tekst" autorka ceni dobre ilustracje. Przyznaje się do bycia maniaczką czytania, jest też związana z Fundacją Sto Pociech organizującą akcję "Czytanie na dywanie". Bogata linkownia w prawej szpalcie bloga: książki, autorzy, ilustratorzy.

Krysia, Twins & Co - Krysia to dziennikarka i mama bliźniaczek, stąd tytuł. Jej dziennikarskie podejście sprawia, że bardzo dobrze czyta się jej bloga, a proponowane tytuły są świetnie opisane.

Półeczka z książkami - książki dla dzieci i rodziców, ciekawie podzielone "półeczkami" skierowanymi do różnych grup wiekowych. Tu również warto skorzystać z bocznej szpalty.

Rabatka - nietypowy (i dobrze!) "ogródek z książkami", świetnie otagowane wpisy.

Zaczytani - książki dla dzieci i młodzieży pokategoryzowane konsekwentnie wg wieku. Blog prowadzą go 2 autorki Zefi-rynna i Żyrafa, poszukiwaczki dobrych książek.

Kuferek książek odkurzonych - prezentuje sentymentalne podejście do książek z naszego dzieciństwa, "by i nasze dzieci poznały ich czar".

Podobne inspiracje podsuwają Czytulanki: kilka autorek, wspomina stare, a mało znane książki dla dzieci, które warto im czytać. Wspominkową formułę ma też Tralaloskop, oryginalny o tyle, że tylko przytacza tytuły i ilustracje starych książek. Inna sprawa, że najczęściej jakikolwiek opis wydaje się zbędny.

Strych z książkami - społecznościowy projekt skierowany do książkowych "szperaczy". Ciągle nie udało się uruchomić księgarni, ale znajdziecie tu sporo ciekawych akcji i konkursów oraz zapowiedzi dziecięcych wydawnictw. 

Poczytaj mi synku - blog dziennikarki "Polityki" Justyny Sobolewskiej poświęcony "wychowaniu przez czytanie". To bardziej pamiętnik o tym, co właśnie czyta wspólnie z synem, jednak okraszony uniwersalnymi refleksjami nt. czytania i dziecięcych bohaterów literackich.

Kartoteka Zosi Frankowskiej - Zosia to freelancerka, ilustratorka książek dla dzieci. Właśnie o ilustracjach głównie pisze, przedstawiając prace własne oraz inne warte polecenia.

Kiedy byłam mała - znowu ilustratorka, ale z nietypowym pomysłem na bloga. Gdy porusza dany temat (raczej książki dla młodzieży), bogato ilustruje go przykładami. Oczywiście z czaów, "gdy była mała" :)

Na bieżąco

Najnowsze zdjęcia

Najnowsze video

Warto posłuchać


Gotye "Somebody that I used to know"


Sarah Blasko "No turning back"


Charlie Winston "I love your smile"


Pomplamoose "September"


Sia "Soon we'll be found"


Skopiuj CSS