Dorota Umińska, Sebastian Umiński. I mały Kacper, i jeszcze mniejszy Leo. Na tym blogu znajdziesz to, czym żyjemy: naszą pracę, nasze podróże, muzykę, której słuchamy, ulubione książki i filmy... Dzielimy się wszystkim, co nas cieszy i fascynuje. Opisujemy ciekawe wydarzenia w Warszawie. I jak zwykle: zapraszamy do nas na kawę.
Blog > Komentarze do wpisu

Czas najwyższy się odezwać i napisać. Dopełniam miłego obowiązku. Pada deszcz, więc zrezygnowaliśmy dzisiaj z rowerowej wycieczki, Dorotka pojechała z Justyną na wystawę ilustracji, a Kacper grzecznie bawi się samochodami w wybudowanym z tatą miasteczku z klocków. Do opisania mam tyle, że nie wiem, od czego zacząć...

Skąd ta długa przerwa? Powodów jest wiele:
1. ewidentny brak czasu na aktywności, które wykraczają poza sferę obowiązków rodzinnych lub zawodowych;
2. wszystko toczy się tak szybko, że formuła bloga nie wystarcza - za dużo zachodu, by napisać notkę ad hoc, blog lepiej nadaje się na podsumowania, syntezy, refleksje;
3. z powyższego powodu dużo publikuję na Facebooku, który zaczął kanibalizować inne narzędzia, bo ma mnóstwo ułatwień, sprawiających, że publikacja na nim filmu lub zdjęć zajmuje sekundy;
4. wiosna przyszła i nie ma co siedzieć wieczorami przy komputerze - lepiej wyskoczyć na spacer lub na rower :)

Nie pisałem nic od marca, więc zacznę od Wielkanocy. Spędziliśmy ją przemiło w Ząbkowicach. Tym milej, że wziąłem urlop przed i po, więc mieliśmy wystarczająco dużo czasu, by uczestniczyć w Triduum oraz wypocząć w same święta.

Kacper miał frajdę ze świątecznych przygotowań: wspólnie z dziadkami robił pisanki i ozdoby świąteczne, piekł z babcią ciasta, szykował stół, przygotowywał własny koszyk ze święconką. Wreszcie jest w takim wieku, że docenia tradycyjne zwyczaje i zabawy. Kto potrafi je najlepiej docenić, jeśli nie dzieci?

Ilekroć przyjeżdżamy do Ząbkowic, obowiązkowym punktem programu jest wypad w góry i do wrocławskiego aquaparku. Tak było i tym razem. Wyskoczyliśmy na Szczeliniec, do zamku Książ, na forty w Srebrnej Górze. Tradycyjnie już świetnie bawiliśmy się we Wrocławskim Parku Wodnym - wg nas to najlepiej dostosowany dla maluchów basen w Polsce. Poniżej trochę zdjęć z całych świąt i wspomnianych wypraw.

Święta i wyprawy okołoWielkanocne 2010

W międzyczasie rozbił się samolot w Smoleńsku i wszyscy żyli tylko tym. Dobrze, że są dzieci, bo wnoszą odrobinę normalności do życia i pozwalają oderwać się od masowej histerii. Świętowaliśmy więc urodziny Ignacego, wybraliśmy się do zoo. Udało nam się spotkać z Kamilą i Markiem, którzy przyjechali z Poznania, aby dostać się do Pałacu Prezydenckiego i uczcić ofiary katastrofy. Niezależnie od okazji - możliwość spotkania: bezcenna.

Nie ukrywam, że nie podzielałem powszechnej egzaltacji, jednak w sobotę 17 kwietnia zjawiliśmy się na uroczystościach żałobnych na Placu Piłsudskiego. Także z tego miejsca jest trochę zdjęć dokumentujących Rzeczpospolitą żałobną...

kwiecień 2010

Jakoś w ferworze tych wszystkich wydarzeń zginęło nam świętowanie rocznicy ślubu. 5 lat minęło, dziś należałoby je opisać raczej prozą niż wierszem, choć w żadnym wypadku nie jest to proza życia :) Trudne ale i pozytywne jest to, że ciągle nawzajem uczymy się siebie. A niedługo wybieramy się na wesele, na którym wreszcie planujemy potańczyć. W tańcu zawsze zakochujemy się w sobie...

I przyszedł maj, słońce i nowe siły. Pożytkujemy je na częstsze spacery i wypady na rower. Najbardziej zaskakujące jest to, że chce mi się :) Kupiliśmy pierwszy rower i kask Kacprowi, przymocowaliśmy też specjalny fotelik na naszych rowerach. Kacper rośnie, mądrzeje, zaczyna obsługiwać komputer i dużo rozmawia. Myślimy już o przedszkolu dla niego.

maj 2010

I to tyle. Za chwilę napiszę coś więcej. Może uda mi się też sensownie zintegrować bloga z Facebookiem, wtedy na bieżąco dałoby się tu publikować to, co angażuje nas na co dzień.

niedziela, 16 maja 2010, seboumi

Polecane wpisy

Na bieżąco

Najnowsze zdjęcia

Najnowsze video

Warto posłuchać


Gotye "Somebody that I used to know"


Sarah Blasko "No turning back"


Charlie Winston "I love your smile"


Pomplamoose "September"


Sia "Soon we'll be found"